Dzień 1
Długo czekałam na rozpoczęcie mojego OSTATNIEGO odchudzania w życiu :)
Tak jak obiecałam będę relacjonować pierwsze dwa tygodnie .
Pierwszy posiłek zjadłam o godzinie 6.15 zgodnie z rozpiską. Wczoraj wieczorem szykując posiłek byłam przerażona skąpą ilością płatków owsianych i dodatków. Miło zaskoczyłam się jedząc ciepłe śniadanie w deszczowy poranek. Dawno nie jadłam nic o podwyższonej temperaturze jak i samej owsianki. Najedzona byłam na kolejne 4 godziny i mogłam usiąść do II śniadania...
O 10.30 zasiadłam niemalże do wielkiej UCZTY . Jedzenia było dużo więcej objętościowo od poprzedniego posiłku. Porządnie się najadłam , wszystko mi smakowało ... i nie myślałam o jakimkolwiek podjadaniu.
Na przegryzkę o godzinie 13.30 miałam jabłko ,a przez cały dzień dodatkowo piłam dużo wody ze względu na niską zawartość wody w organiźmie.
Kiedy wróciłam do domu usiadłam na kanapę z gazetą w dłoni ,a obiad robił się sam. Pół godziny później miałam na talerzu smaczny i sycący obiad (tyle zajmowało ugotowanie ryżu i brokuła). Obiad zjadłam niemalże na końcu wmuszając w siebie ze względu na ilość - tak samo było z II śniadaniem :)
O 18.00 wypiłam na przekąskę sok wielowarzywny .
I stał się cud.
Zmotywowana dobrym samopoczuciem ubrałam się w dres i poszłam ćwiczyć. Zrobiłam Turbo wyzwanie Ewy Chodakowskiej i wytrwałam do końca. Było ciężko ,ale nie złamałam się. Teraz dopiero widzę jak ciężko mi się poruszać z moim ogromnym brzuchem!
Zasiadłam do kolacji z wilczym apetytem!
Podsumowując zjadłam 6 pysznych posiłków ! Kiedy właśnie odczuwałam średni głód wypadała pora posiłku . Oznacza to ,że dieta jest dobrze dobrana . Nie było napadów na lodówkę , zachcianek na słodycze i inne niedozwolone rzeczy.
A ! Dodatkowo weszłam po pracy po schodach zamiast wsadzić moje ciężkie cztery litery do windy. Wlazłam na 8 piętro :)
Mam nadzieję,że do 23.00 wytrwam :)
PS- najbardziej zmotywowała mnie do ćwiczeń myśl ,że kontrola u dietetyka już za 2 tygodnie!





gratuluje , notki zapowiadają się świetnie , czekam na więcej ! Jest super :)
OdpowiedzUsuńSuper :) Oby tak dalej :)
OdpowiedzUsuńTrzymamy kciuki :) Zaczynamy w sumie razem ;)
OdpowiedzUsuńhttp://fitandhome.blogspot.com/